Czerwony barszcz zabielany

BARSZCZ CZERWONY ZABIELANY

 czerwony-barszcz-zabielany


Barszcz zabielany to zupa, którą uwielbia moja cała rodzina. Ja osobiście uwielbiam je nie tylko za swój wspaniały smak i kolor, ale przede wszystkim za ich właściwości zdrowotne. Kocham je ponieważ są lekkostrawne i niskokaloryczne. Ja jednak dla podkręcenia smaku barszczu dodaję podsmażaną na maśle cebulkę, dzięki czemu zupa ta jest jeszcze smaczniejsza. Polecam!



SKŁADNIKI:

ok. 40-50 g wędzonki, np. wędzonego boczku, lub kiełbasy (można bez, jeśli ktoś woli na bulionie warzywnym)
4 duże buraki
1 mała marchew
1 mała pietruszka
1-2 ząbki czosnku
2-3 liście laurowe
2 ziarna ziela angielskiego
sok z cytryny
sól
pieprz
cebula
2 duże łyżki śmietany 18 % lub 30 %

dodatkowo:

ugotowane ziemniaki
ugotowane jajka

PRZEPIS:

Na średnim ogniu zagotować wodę, ok 3-4 L razem z warzywami i wędzonką. Cebulę obrać i przypiec na piecu, a następnie wrzucić do gotującego się wywaru. Czosnek obrać, pokroić w plastry i wrzucić do garnka. Dodać liść laurowy, ziele angielskie, sól (ok. łyżkę) oraz pieprz. Gotować wszystko ok. 1 h. Buraki obrać ze skórki i pokroić w plasterki, dodać do wywaru. Gotować dalej ok. 45 minut na wolnym ogniu. W trakcie gotowania dodać sok wyciśnięty z cytryny, ok. łyżeczkę, do uzyskania odpowiedniego smaku. Gotować przez kolejne 15 minut, tak aby buraki były ugotowane (nie rozgotowane) i żeby barszcz złapał ładny kolor. Jeśli trzeba, dodaję więcej wody i doprawiam jeszcze solą, pieprzem i sokiem z cytryny do smaku.

Ugotowany barszcz przecedzić, buraki oddzielić. Ja nie zagęszczam zupy mąką, lecz miksuję osobno buraki na gładką masę i dodaję do zupy. Czasem kroję buraki na małe kawałki i w takiej postaci podaję. Na koniec dodaję śmietankę do małej miski i hartuję powoli gorącą zupą. Mieszam szybko rózgą i dodaję do zupy. Podaję z ugotowanymi ziemniakami i jajkami.




2 komentarze:

  1. Moja żona gotowała pyszny barszcz czerwony ale nie było tam mięsa, a tym bardziej czosnku. Chyba wszyscy powariowali na punkcie czosnku. Nie znoszę potraw jak wyczuwam czosnek, oprócz schabu pieczonego i to w małych ilościach. Nie dla mnie taki barszcz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Andrzeju, każdy lubi to co lubi :) Ja lubię czosnek i większość moich znajomych, dlatego go używam. Barszcz można ale nie trzeba przygotowywać z dodatkiem wędzonki. Ja uwielbiam taką wersję i taką proponuję. Jeśli ktoś takiej wersji nie pochwala, szanuję to.

    OdpowiedzUsuń